ŚWIĄTECZNE WĘDKOWANIE

Drukuj
Utworzono: poniedziałek, 28, marzec 2016 Poprawiono: środa, 12, grudzień 2018 norbert

Święta , Święta i po Świętach ... No i długi weekend już za nami . Ja dzisiaj po świątecznym obżarstwie postanowiłem pojechać na ryby . Po pierwsze chciałem się przewietrzyć . Po drugie miałem ochotę po zimowej przerwie po raz pierwszy w nowym sezonie powędkować na tyczkę a po trzecie za tydzień żarty się kończą , bo w sobotę Mistrzostwa Klubu Hydromak a w niedzielę pierwsza tura Spławikowego Grand Prix koła PZW nr190 Perkoz Poniec . Jedne i drugie zawody odbędą się na stawie sportowym w Dzięczynie , który od kilku tygodni wyrasta na najlepsze łowisko leszczowe w naszym regionie . A więc trzeba będzie nastawić się na leszcze . Problem jest taki , że nie wszędzie te leszcze można połowić na tyczkę ... przynajmniej na razie .

Nad wodą znalazłem się po godzinie 10:00 . Niestety z pewnych względów nie mógł pojechać mój kolega Mieciu , który miał testować jedną z naszych planowanych mieszanek zanętowych . Pozostało mi sprawdzić tylko jedną recepturę . Na szczęście coś zadziałała , bo złowiłem choć dwie spore ryby , nie licząc drobnicy . Ze względu na święta nie dało się już nigdzie kupić jokersa i haczykowej , ale pinka i białe pozwoliły co nieco potrenować . Łowiłem na zestaw 0,3 grama i 1,5 grama . Haki w rozmiarze od 18 do 20 dość dobrze się sprawdziły . Po drodze nad wodę zastanawiałem się gdzie stanąć . Miałem ochotę trochę połowić tych pięknych leszczy  , więc moje myśli krążyły wokół miejsca gdzie łowił tydzień temu Darek Starosta łowca blisko 26 kg ryb !


Niestety kiedy przyjechałem na miejsce zobaczyłem tam kilka aut , które uniemożliwiały wjazd blisko tego stanowiska , a nie miałem ochoty taszczyć całego sprzętu . Kolejnym miejscem , które mnie ciekawiło było to przy płytach - pod dąbkiem od strony dużego stawu . Tam też było zajęte więc w końcu pojechałem od strony trójkąta , choć wiedziałem , że tam raczej el dorado leszczowego nie będzie . Niestety przewidywania się potwierdziły . Ustawiłem się na środku ściany od trójkąta .

W tym samym czasie na mały trening przyjechali kolega Ganiu i Wojtek z Perkoza , którzy postanowili dotrzymać mi towarzystwa . Geniu stanął obok mnie z lewej a wojtek za nim .

Geniu próbował bata 7 m i odległościówki . Niestety jego nowa mieszanka nie sprawdziła się . Moja tyczka 12m była nieco lepsza bo złowiłem najpierw lina ok 35 cm

a później leszcza ponad 1 kg .

Oprócz tego złowiłem trochę płoci , leszczyków , wzdręg i krąpi .

Najlepiej z nas łowił Wojtek , który wyholował 5 ięknych leszczy i dużą płoć .


Wędkował on tyczką 11m . Ciekawostką jest , że tydzień wcześniej na krótkich kijach nie było leszczy a jedynie na odległościówkach udawało się je złowić .

Ciekawe co będzie się działo za tydzień ? Na pewno będzie trzeba przygotować odległościówkę , ale myślę , że na większości stanowisk raczej tyczki będą bardziej skuteczne .  Tym bardziej , że na przyszły weekend ma być chłodno , deszczowo i wietrzenie a taka pogoda raczej preferuje łowienie finezyjne . Chociaż razem z kolegami doszliśmy do wniosku ,  że bez złowienia leszczy ciężko będzie znaleźć się wysoko w klasyfikacji .

reklama mirka.jpg
reklama mirka.jpg
kama logo 2.jpg
Sunday the 20th - .